Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Polish (Poland) English (United Kingdom) German (Germany)


Aktualności PDF Drukuj

Miło nam poinformować, że udało nam się zrealizować trzy projekty dzięki współfinansowaniu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu.

1. "Chrońmy zabytkowe parki Wielkopolski - rozpoznawanie cennych roślin (warsztaty dla pracowników Urzedów Konserwatora Zabytków, oraz pracowników wydziałów środowiska urzędów gminnych i NGO)"

2. "Wydanie monografii pt. "Augustyn Denizot: francuski ogrodnik i poznański szkółkarz - jego wkład dla rozwoju ogrodnictwa i tworzenia parków w Wielkopolsce" "

3. Organizacja ekopracowni i ścieżek dydaktycznych na terenie Ogrodu Botanicznego "Elżbietówka" w Brzeźnie.

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

UWAGA!

Wkrótce rozpoczynamy nowy projekt - tym razem adresowany do seniorek: kobiet +50 zamieszkałych na terenie naszej Gminy, aby uczcić „rok seniora”. Będą to zajęcia i prelekcje połączone z dyskusją i pytaniami na temat ekologicznego prowadzenia ogrodów (zachęcanie do powrotu ogrodów przydomowych w stylu „wiejskim” - bauerngarten, obecnie tak bardzo modnych), o pielęgnacji drzew, krzewów i bylin - ze specjalnym naciskiem na metody ekologiczne. O ziołach, chwastach i ich znaczeniu, żywopłotach i zadrzewieniach śródpolnych - ich znaczeniu dla ekologii i o owadach (czy to wrogowie czy sprzymierzeńcy?) - i wiele innych zagadnień, a także odpowiedzi na indywidualne pytania.

Przewidziana jest wycieczka do Ogrodu Botanicznego „Elżbietówka” w Brzeźnie wraz z piknikiem, aby praktycznie sprawdzić swą wiedzę i spędzić miło czas w zaprzyjaźnionym gronie. Uczestniczki otrzymają unikatowe odmiany krzewów do indywidualnego posadzenia.



Co można zyskać?

- Zdobyć praktyczną i użyteczną wiedzę ogrodniczą

- Przerwać częstą izolację seniorek i kołowrót codziennych spraw. Będzie okazja do nawiązania nowych wzajemnych kontaktów i być może odnowienia starych

- możliwość zastosowania zdobytej wiedzy w codziennym życiu, na czym mają szansę zyskać nasze ogródki przydomowe

Zgłoszenia przyjmuje się pod adresem mailowym Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.



 

ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA!

Projekt finansowany z budżetu Gminy Kostrzyn a realizowany przez Fundację „Rosa Mundi”. Zachęcamy do udziału!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

„Ogród japoński”

 

Właśnie ukazała się moja książka pt. „Ogród japoński”. Do kupienia w dobrych księgarniach oraz za pośrednictwem różnych księgarni internetowych.



Ogród w stylu japońskim spełni wszelkie oczekiwania pod kątem prostoty, umiaru i wysmakowanej elegancji. Wystarczy kilkanaście metrów kwadratowych, dobry plan zagospodarowania terenu i trochę cierpliwości, aby stworzyć ogród nieodparcie kojarzący się ze sztuką japońską. Taki ogród koi nerwy, daje poczucie bliskości z naturą, harmonii wszechświata. Zachwyca spokojem i doskonałością formy.


„Ogród japoński” to bogato ilustrowany poradnik, który krok po kroku wskazuje, jakie warunki trzeba spełnić, aby ogród zasługiwał na miano „dzieła japońskiej sztuki ogrodowej”.


Ta książka zawiera informacje:

• jakich zasad należy przestrzegać, planując ogród w stylu japońskim,

• jakie elementy i urządzenia są w nim niezbędne,

• jakie są style ogrodów japońskich i najnowsze trendy,

• jakie rośliny wybierać, aby uzyskać efekt „japońskości”,

• gdzie szukać inspiracji dla własnego planu ogrodu.

 


Na licznych ilustracjach znajdują się przykłady aranżacji w stylu japońskim, oraz opisy 55 roślin odpowiednich do ogrodu japońskiego w warunkach klimatycznych naszego kraju.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

A może by Park Denizota? - 07-04-2013



Gdy zakładałam Fundację „Rosa mundi” jednym z moich celów była promocja Gminy i muszę nieskromnie przyznać, że miałam na to niezły pomysł, który by nie tylko wylansował gminę, ale też stworzył wiele nowych miejsc pracy i otworzył inne możliwości. Niestety - wskutek niezrozumiałych dla mnie intryg rzucano mi wtedy kłody pod nogi i gdyby nie moja determinacja (oraz bezinteresowna pomoc kilku osób) - Fundacja nigdy by nie powstała. Powstała.

Ale skupiłam się na innym profilu działań.



Dziś jednak - ponieważ pracuję ostatnio nad opracowaniem o hodowcach - twórcach polskich odmian i ogólnie: nad polskimi szkółkarzami, pomyślałam, że warto by może utworzyć Park Denizota na nieco zaniedbanym terenie przy kostrzyńskim dworcu.



Dlaczego właśnie Denizota? August Denizot był francuskim szkółkarzem który w XIX wieku przybył do Polski w poszukiwaniu lepszego zbytu dla swych roślin. Polska bowiem (mimo że nie istniała jako państwo) miała dobrą koniunkturę gospodarczą, dużo żywności eksportowała i ambicją każdego bogatszego dworu było posiadanie pięknego parku z ciekawymi roślinami wokół swej siedziby. A przy tym miała opinię bardzo przyjaznej dla cudzoziemców, toteż wielu z nich z ochotą się tu osiedlało i mając sprzyjający do działania grunt - dość szybko asymilowało się i pracowało z korzyścią dla Polski (dość wspomnieć takich cudzoziemców jak Bogusław Linde, Oskar Kolberg, a ze szkółkarzy kilkupokoleniowa rodzina Hoserów, J.K. Ulrich, no i „nasz” A. Denizot).



August Denizot osiedlił się w Poznaniu - najpierw miał tam swą szkółkę przy ulicy Kolejowej. Ale przedsiębiorstwo pięknie rozrastało się, aż wreszcie nie mając już możliwosci do dalszego powiększania terytorium w mieście - Denizot przeniósł swe szkółki właśnie do Kostrzyna. Dzięki uprzejmości p. Bożeny Grendy wiem, że był to obszar w okolicy dzisiejszej ulicy Zeromskiego.



Gdy przegląda się katalogi roślin oferowanych przez jego firmę jeszcze dziś ogarnia zdumienie, że takie rarytasy wtedy już były do kupienia w Polsce.

Oto np. w 1874 roku firma ma w swej ofercie Cedrus deodara, Cedrus libani, Cephalotaxus fortunei i Cryptomeria japonica 'Compacta', a w 1885 roku firma oferuje m.in. Chamaecyparis nootkanensis 'Pendula'!

Toż to do niedawna cyprysik nutkajski był zupełnie w Polsce nie do zdobycia, a tu proszę: w końcu XIX w. można go było kupić w Kostrzynie!



Dlatego wyobrażam sobie ten kostrzyński park jako miejsce, w którym byłyby posadzone rośliny przez niego introdukowane, wszystko pięknie objaśniane odpowiednimi napisami, ławki do odpoczynku, może plac zabaw dla dzieci – za to bez wstępu dla psów i kotów (kostrzyńskie koty mogłyby chodzić obowiązkowo z dzwoneczkami na szyi dla ostrzegania ptaków, jak to ma miejsce np. w Niemczech). Oczywiście całość należałoby opłotować, aby park nie był łatwym miejscem do „pozyskiwania nowych okazów” dla tzw. „miłośników zieleni przydomowej” (sama mam niestety smutne doświadczenia w tej materii).



Wbrew pozorom nie musiałoby to zbytnio obciążać budżetu Gminy - są na to zewnętrzne środki, tylko trzeba po nie wyciągnąć rękę pisząc dobre projekty. Ja ze swej strony mogłabym przygotować projekt i plan nasadzeń. A co Państwo o tym myślą?

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Pasjonująca książka

 

Chcę Państwu opowiedzieć o pewnej wspaniałej książce i zachęcić do - no właśnie: przynajmniej do wypożyczenia jej z biblioteki.

Jest to dwutomowa monografia „Ptaki Polski” A. G. Kruszewicza. Już dawno o niej marzyłam - wyszła bodaj w 2010 roku, ale wciąż odkładałam jej kupno, bo była dość droga (ale w rzeczywistości - nie bardzo, bo jest to praca formatu A3 (z 265 str.) gdzie każdy omawiany ptak ma co najmniej 3 kolorowe zdjęcia), z płytą CD, a wszystko za około 90 zł.

 

Ale teraz wreszcie z tej racji, że Wydawnictwo MULTICO wydało i moją książkę, mogłam ją zdobyć, bo w międzyczasie cena została dość mocno obniżona. Przedwczoraj dostałam obydwa tomy w przesyłce - i całe popłudnie miałam „z głowy”. Już dawno (a może nigdy?) nie miałam w ręce monografii naukowej tak pasjonująco napisanej! Tę książkę po prostu „czyta się”! Prócz cennych wiadomości (autor całe swe życie - od najwcześniejszego dzieciństwa - strawił na zajmowaniu się ptakami, a obecnie jest dyrektorem warszawskiego ZOO), jest tu mnóstwo zabawnych anegdot o ptakach, a wszystko lekko, przyjemnie napisane.

 

Proszę mi wierzyć, nie mam „procentu” za rozreklamowanie tej książki, ale naprawdę polecam ją każdemu, kto interesuje się ptakami, stara się je przyciągnąć do swego ogródka i chciałby mieć wiedzę rozpoznawania poszczególnych gatunków. A już OBOWIAZKOWO winno być po parę egzemplarzy w szkolnych bibliotekach i to łatwo dostępnych dla młodzieży - np. na przerwach, aby mogły „na bieżąco” sprawdzać, jakiego to ptaka właśnie widziały.

 

Może udałoby się „wespół w zespół” zebrać zbiorowo zamówienia np. pod patronatem którejś z bibliotek – to wtedy przy jednej przesyłce koszt jednostkowy będzie jeszcze mniejszy. (www.multicobooks.pl, zamówienia tel. 801 70 33 42 i 22 564 08 00)