Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Polish (Poland) English (United Kingdom) German (Germany)


Lapidarium PDF Drukuj

Tytułem wstępu przypomnienie: lapidarium (łac. kamienny) - to miejsce przechowywania i prezentowania zgromadzonych okazów kamieni naturalnych i kamiennych fragmentów rzeźb, nagrobków, pomników i elementów z zabytkowych budowli. Ekspozycja może znajdować się na wolnym powietrzu lub w zamkniętym pomieszczeniu (muzeum, galeria, park, dziedziniec). Pierwsze lapidaria powstały w Renesansie, upowszechniły się w XIX wieku.

 

I. W 2009 r. Fundacja "Rosa mundi" obserwując znikające z pól i utylizowane gospodarczo głazy narzutowe zaapelowała do mieszkańców gminy o ofiarowanie głazów (najstarszych zabytków, jakie w ogóle istnieją na Ziemi) dla nowo powstającego Wiejskiego Ogrodu Botanicznego „Elżbietówka” położonego w Brzeżnie (gmina Kostrzyn Wlkp). Wbrew sceptycznym prognozom pesymistów twierdzących, że nie będzie odzewu na taki apel - otrzymano wiele bezinteresownych zgłoszeń. Pozyskano w sumie 31 kamieni. Największy, z Siedleczka, ważył około 3,2 t.

 

Trochę czasu zajęło objechanie wszystkich stanowisk i wybór właściwych eksponatów, w czym bezinteresownie pomagał pracownik naukowy Wydziału Geologii UAM - prof. dr hab. Andrzej Muszyński.

 

 alt

 

I tak ofiarowali kamienie pp.:

- Jan Tyma z Siekierek (wyjątkowo tu czynny i aktywny: wyszukiwał sąsiadów mogących także posiadać na swym polu ciekawe głazy)

- Stanisław Kniat - również z Siekierek

- Marek Baranowski z Kostrzyna

- Sołtys Siedleczka, Tadeusz Nowakowski

- Aleksandra Jaśkowiak z Glinki Duchownej

 

 

Nie byłoby to możliwe bez wielkiego zaangażowania p. Szymona Nadolnego z Cegielni Iwno w Glince Duchownej, który bezinteresownie wziął na siebie organizację transportu i ofiarował 2 dni na rozwiezienie i ustawienie głazów.

 

W drugiej turze zwożenia kamieni wziął udział pracownik p. Nadolnego, Sebastian Wróblewski, o którym tu muszę wspomnieć choć parę słów.

W Japonii - gdzie głazy kocha się i czci, uważając je za mieszkanie bogów - istnieje zawód ustawiacza kamieni. Bowiem sztuką jest wybór odpowiedniej sztuki spośród wielu innych, pozornie identycznych, a potem decyzja którą stronę będzie się eksponować, jak również to, czy będzie stał pionowo, czy poziomo. My - ustawiając darowane nam nabytki doświadczyliśmy również tego, że odpowiednio ustawiony kamień objawiał nagle swą ukrytą dotychczas urodę. Napisałam „my” bo wspaniale w tym pomagał właśnie p. Wróblewski, który ma prawdziwy dar rozpoznawania i „czucia” kamieni.

 

Koniecznie też muszę wspomnieć o p. Bożenie Grendzie z Kostrzyna, która znając doskonale lokalne środowisko wiele pomogła swym osobistym zaangażowaniem.

 

W trakcie tamtych działań dowiedzieliśmy się o niezwykłym, ogromnym głazie znajdującym się w Krerowie. Wybraliśmy się tam. Głaz - amfibolit porażał wprost swą wielkością. Niestety, właściciel nie chciał go oddać za darmo, bowiem zbyt wiele wysiłku kosztowało go wyciągnięcie z ziemi, a potem przewiezienie na skraj pola. Zwróciłam się o pomoc do naszej Gminy, która powinna być zainteresowana podnoszeniem atrakcyjności swych terenów. Niestety - otrzymałam odmowę.

 

alt

 

II. W styczniu 2010 r. napisałam więc projekt na konkurs Fundacji „Nasza ziemia”. Jak się później okazało - otrzymali 263 zgłoszenia, z czego musieli wybrać 20. Nasz projekt „RATUJMY NAJSTARSZE ZABYTKI ZIEMI” znalazł się wśród tej dwudziestki. I na dodatek został oceniony jako jeden z dwóch najlepszych!

 

Celem projektu, (który tak spodobał się jury) jest ratowanie przed zniszczeniem głazów narzutowych: najstarszych zabytków jakie istnieją na Ziemi, uświadomienie lokalnej społeczności znaczenia ochrony takich elementów przyrody, na które dotychczas nawet nie zwracali uwagi i uzmysłowienie możliwości ich bezpowrotnej utraty.

 

Innym celem było rozbudzenie zamiłowań geologicznych wśród młodzieży i zwiększenie ich wiedzy geologicznej, podniesienie atrakcyjności „Elżbietówki” - drugiego, prywatnego ogrodu botanicznego w Polsce. W czasie tych działań można było zauważyć, że lokalna społeczność jest mało zintegrowana, choć drzemie tu ogromny potencjał i chęć do działań, co wykazała choćby ilość zgłoszeń głazów narzutowych i bezinteresowna, różnoraka pomoc, jak również aktywność młodzieży w poprzednio realizowanych przez Fundację projektach.

 

Współczesne media szerzą potencjalną potrzebę ochrony środowiska, która umiejętnie nakierowana umożliwi konkretne działania w tym regionie. Tworzenie lokalnego „lobby” ekologicznego uważamy za co najmniej tak samo ważne, jak uratowanie głazów lodowcowych przed destrukcja i prowadzenie warsztatów.

 

Byliśmy dobrze przygotowani do realizacji projektu przewozu ogromnego głazu. Ale cóż ,pogoda - która tyle ludzkich planów zniszczyła tamtej wiosny 2010 r. (np. trzykrotna powódź na południu Polski) - i nam popsuła szyki. Z powodu obfitych opadów baliśmy się transportować głazy tak ciężkim sprzętem, a tylko taki mógł wchodzić w grę. Terminy były kilkakrotnie przekładane i m.in. z tego powodu nie było przy tym mediów, bo baliśmy się je znów na próżno powiadamiać: a nuż będzie oberwanie chmury, które zniweczy nasze plany?

Ale wreszcie dokonało się! W sobotę 29.05.2010 dwa ogromne głazy (bo drugi właściciel dołożył jako „premię”) przyjechały razem z dźwigiem na 19 m długości lawecie!

 

alt

 

 

alt

 

I dźwig mógł je ustawić.

 

alt

 

 

alt

 

Co prawda - później obydwie maszyny „tradycyjnie” zakopały się w piachach Brzeżna i tradycyjnie potrzebna była sąsiedzka pomoc nieocenionego p. Łączka, ale to już inna historia, potwierdzająca tylko motto „Elżbietówki”:

 

Brzeźno to nie miejsce. To stan ducha”

 

Stan ducha, który sprawia, że ludzie są bezinteresownie przyjaźni i skorzy do działania, co sprawdziło się także przy organizacji Parku Geologicznego, który powstał dzięki bezinteresownemu zaangażowaniu wielu zwykłych mieszkańców i Przyjaciół Ogrodu, a także dzięki grantowi Fundacji „Nasza Ziemia - Henkel Polska”.

 

Z otrzymanych funduszy sfinansowano jeszcze wydanie folderów edukacyjnych, znów opracowanych prawie bezinteresownie przez Profesorów Wydziału Geologii UAM: prof. M. Gorską- Zabielską i prof. A. Muszyńskiego. Pani Profesor odwiedziwszy naszą kolekcję głazów i zdecydowała o umieszczeniu jej w „Centralnym Rejestrze Geostanowisk Polski” (http://geoportal.pgi.gov.pl/gsapp/Default.aspx), a patronat nad kolekcją ma objąć Wydział Geologii UAM w Poznaniu. Przy okazji dowiedziałam się, ze morena, na której położony jest Ogród nosi nazwę moreny recesyjnej oscylacji Brzeźna (19 tys. lat temu tu właśnie zatrzymało się czoło lądolodu plejstoceńskiego!). Czyż nie jest to fascynujące?

 

Ponadto głazy zostały obsadzone roślinnością glacjalną. Niestety nie starczyło już na ustawienie tablic informacyjnych, by stworzyć geologiczną ścieżkę edukacyjną i na przeprowadzenia warsztatów edukacji geologicznej.

 

III. To udało się zrealizować z otrzymanej w 2011 r. dotacji Gminy. Odbyły się warsztaty w okolicznych szkołach wiejskich.

 

alt

 

 

alt

 

Generalnie byliśmy zadowoleni z wyników tych spotkań, bo cel główny został osiągnięty: uświadomienie, że głazy i kamienie są najstarszymi zabytkami jakie istnieją. Że są swoistym szyfrem, z którego - jeśli się ma klucz (wiedzy) - można odczytać pasjonujące dzieje Ziemi z przeszłości. Niektóre z zajęć dały prowadzącej ogromną satysfakcję: oto w szkole w Iwnie dzieci z kl. VI i V same już wcześniej zbierały interesujące kamienie i dla nich moja informacja, że w pobliżu Cegielni Iwno znajdują się ciekawe okazy osadowe z odciskami muszli - nie była niczym nowym: same opowiedziały mi o swych jeszcze lepszych amonitowych znaleziskach.

 

IV. Dyrekcja Zespołu Szkół w Brzeźnie zachęcona opowieścią o meteorytach zorganizowała za moim pośrednictwem wycieczkę szkolną do Poznania na Wydział Geologii UAM (mają tam świetne Lapidarium i muzeum wydziałowe) oraz do Parku Meteorytów na Morasku.

 

Innym celem Lapidarium jest rozbudzenie zamiłowań geologicznych wśród młodzieży i zwiększenie ich wiedzy geologicznej, podniesienie atrakcyjności „Elżbietówki” - drugiego w Polsce prywatnego Ogrodu Botanicznego.

 

I last but not least: zwiększenie patriotyzmu lokalnego i poczucia dumy mieszkańców z ich „małej ojczyzny”. Silna jest też potrzeba dowartościowania okolicznych miejscowości. Fundacja ze swymi projektami i budową Ogrodu Botanicznego dobrze wpisuje się w zapotrzebowanie społeczne, co wykazały rozmowy prowadzone w czasie zajęć edukacyjnych.

 

 

Projekt jest laureatem konkursu grantowego ”HENKEL ZIELONE GRANTY 2009/10 organizowanego przez fundację „NASZA ZIEMIA”. Grant ufundowała spółka Henkel Polska.